Życie konsekrowane – światło zapalone dla świata - 2 lutego, Święto Ofiarowania Pańskiego
Dziś w liturgii osoby konsekrowane zapalają świece. To światło mówi wszystko, jest bardzo wymowne. Święto Ofiarowania Pańskiego – dzień, w którym Chrystus zostaje ofiarowany Ojcu – stało się także Świętem Życia Konsekrowanego, bo w Nim i przez Niego sens konsekracji staje się czytelny jak płomień w ciemności.
- Konsekracja: życie wzięte w ramiona Boga
Życie konsekrowane nie zaczyna się od wyrzeczenia, ale od spotkania. Od chwili, w której Bóg bierze ludzkie życie w swoje ręce – jak Symeon w świątyni – i mówi: „To jest moje”. Sobór Watykański II przypomina, że przez profesję rad ewangelicznych osoby konsekrowane „poświęcają się Bogu w sposób szczególny” i „oddają się całkowicie Jemu” (Lumen gentium, 44). To oddanie nie jest ucieczką od świata, ale wejściem w jego najgłębszy sens. To zgoda, by całe życie stało się darem – złożonym, codziennym, często ukrytym. - Znak, który staje się światłem
Św. Jan Paweł II w adhortacji Vita consecrata mówi wprost:
„Życie konsekrowane jest żywą pamiątką sposobu istnienia i działania Jezusa” (VC, 22).
Nie chodzi więc o funkcję, skuteczność czy widzialny sukces. Chodzi o znak.
Znak, który mówi, że Bóg jest godzien, by postawić Go na pierwszym miejscu.
Znak, że miłość może być wierna, czysta i wolna.
Znak, że sens życia nie wyczerpuje się w tym, co użyteczne.
W świecie hałasu życie konsekrowane jest jak płomień świecy: nie ogłusza, ale przyciąga. - Czułość Boga w ciele Kościoła
Konsekracja nie czyni człowieka twardszym – przeciwnie. Ma uczynić go przezroczystym dla czułości Boga.
Papież Franciszek przypominał, że osoby konsekrowane są wezwane, by „ucieleśniać styl Boga: bliskość, współczucie i czułość”.
Kościół w dokumentach jasno podkreśla, że życie konsekrowane ma wymiar głęboko relacyjny:
„Osoby konsekrowane są powołane do tego, aby być w Kościele i w świecie znakiem miłości Boga” (Vita consecrata, 105).
To miłość, która nie dominuje, ale towarzyszy.
Nie narzuca się, ale jest obecna.
Często cicha, wierna, cierpliwa – jak światło palące się długo po zmroku. - Ukrycie, które rodzi światło
Ofiarowanie dokonuje się w świątyni – miejscu modlitwy, nie spektaklu. Tak samo życie konsekrowane dojrzewa w ukryciu i milczeniu.
Sobór mówi jasno: jego owocność „wypływa z głębokiego zjednoczenia z Chrystusem” (Perfectae caritatis, 5).
Nie wszystko musi być widoczne, by było prawdziwe.
Nie wszystko musi być nazwane, by było owocne.
Czasem największym świadectwem jest trwanie – dzień po dniu – przy Tym, który jest Światłem. - Światło aktualne także dziś
2 lutego nie jest świętem idealnych. Jest świętem tych, którzy pozwolili się zapalić przez Bożą Miłość..
Życie konsekrowane przypomina Kościołowi i światu, że Bóg jest miłością czułą, wierną i bliską – i że warto Mu oddać wszystko.
Jak mówi Vita consecrata:
„Życie konsekrowane znajduje się w samym sercu Kościoła jako element decydujący dla jego misji” (VC, 3).
A serce – nawet jeśli bije cicho – podtrzymuje życie całego ciała.
Niech więc to światło nie zgaśnie. Niech świeci. Nawet małym płomieniem.
Bo wystarczy jedna zapalona świeca, by noc przestała być całkiem ciemna.








